wtorek, 30 kwietnia 2013

Postanowiłam w tym cyklu zadziałać trochę na własną rękę:) Chyba w przyszłym już trzeba będzie umówić się na wizytę, ale ten jeszcze na luzie. Miałam jeszcze zapas clo i duphaston, więc trochę podstymuluję swój organizm. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Nie spodziewam się jakiegoś spektakularnego efektu, ale jak nie spróbuję to się nie przekonam:) Wiem, że branie lekarstw bez konsultacji z lekarzem jest niewskazane, ale nie powinny zaszkodzić. Z każdym kolejnym miesiącem coraz mniej wiary we mnie, że się uda. Zastanawiam się nad zmianą lekarza, ale w mieście, w którym mieszkam nie mam za bardzo dużego wyboru. Nie wiem co zrobię jeszcze z tym fantem. Czasem ogarnia mnie taka wściekłość na los, że to właśnie nas musiało spotkać. Ehhh... chyba nigdy z tym tak naprawdę się nie pogodzę. Najgorsza jest ta bezsilność i te otaczające mnie wokół szczęśliwe ciężarne. Życzę im naprawdę wszystkiego dobrego, ale za każdym razem, gdy moje oczy wędrują na wystający brzuszek, pojawia się takie okropne ukłucie w sercu...

9 komentarzy:

  1. Oj Agnieszka uważaj, igrasz z ogniem...Clo bez USG? Nie podoba mi się to:( a jeśli masz jakąś torbiel? A Dupka skąd będziesz wiedziała kiedy włączyć? Uważaj na siebie dziewczyno:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że trochę poszalałam...Torbiel mi się jeszcze chyba nie przytrafiła, więc mam nadzieję, że teraz też tak będzie:) Uważam, ale dzięki za troskę:*

      Usuń
  2. przezywam to samo... teraz bratowa... 3 ciaze najblizszych w miesiacu...starczy :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieję, że nie narobisz sobie "bigosu" spożywając leki na własną rękę! Jeszcze pół roku temu myślałam tak jak Ty. Dlaczego to spotkało akurat mnie i mojego Męża? Czym sobie zasłużyliśmy? I wtedy wszyscy dookoła mówili, dajcie sobie trochę czasu, jedźcie na wakacje, przestańcie o tym w kółko myśleć, kupcie psa, kota, rybki... itd... A my niestety nie potrafiąc "kupić sobie kota" musieliśmy oszukać matkę naturę i zdecydowaliśmy się na ivf. Bo branie leków na zwiększenie płodności nie przyniosło rezultatów, ale nie ma co się od razu poddawać! Znam osoby, które zaszły w ciążę nawet w ciągu pół roku od momentu wzięcia pierwszej tabletki clo :) Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj nie szalej z "samoleczeniem" ;)

    OdpowiedzUsuń

Update:)

Miałam plan, że poprzedni post będzie moim ostatnim na tym blogu. Nie czuję juz tego pisania:) a zresztą moje wpisy wyglądały by bardzo podo...