niedziela, 10 listopada 2013

Wróciłam:)

Nie było mnie tu tak długo, że naprawdę bałam się aż tutaj wejść. Domyślałam się, że przez okres tych dwóch miesięcy mogło tyle rzeczy się wydarzyć. No i nie myliłam się:) Prawie nadrobiłam już blogowe zaległości i wiem Dziewczyny, że nie próżnowałyście:) Niestety zaproszenie od Ciebie Liskaaa i od Ciebie Ags straciło ważność, więc bardzo Was proszę o wysłanie go jeszcze raz. Będę bardzo wdzięczna:) No i zaproszenie od AsiaAp i  Life Is Beautiful też chętnie przyjmę. A co u mnie? Wszystko ok:) Dobrze nam się żyje tutaj i pracuje. Myśli o dziecku pojawiają się czasami, ale staram się nie zaprzątać sobie głowy niepotrzebnym rozmyślaniem. Nie mam na razie na to wpływu i decyzję, jakie będą kolejne kroki podejmę za kilka miesięcy. Ale bez wizyty w klinice pewnie się nie obejdzie, ale jak na razie jestem pozytywnie nastawiona i wierzę, że będzie dobrze:)

9 komentarzy:

  1. Przypomnij proszę swojego maila:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Najważniejsze nastawienie :) Fajnie,że u Ciebie ok!

    OdpowiedzUsuń
  3. To świetnie, że jesteś :) Podczytywałam Twojego bloga i co jakiś czas sprawdzałam, co u Ciebie nowego :) Niecierpliwie czekam na ciąg dalszy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak ja Ci zazdroszczę tego pozytywnego nastawienia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już wszystkie etapy chyba w tej chorobie przeszłam. Teraz przyszedł czas na pogodzenie z tą chorobą i samą sobą. Będę się starać, żeby doczekać się tego bobasa, ale jeżeli okaże się to niemożliwe, to będę cieszyć się z tego co mam:)Tak jest zdecydowanie lepiej...

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Update:)

Miałam plan, że poprzedni post będzie moim ostatnim na tym blogu. Nie czuję juz tego pisania:) a zresztą moje wpisy wyglądały by bardzo podo...