Nie było mnie tu tak długo, że naprawdę bałam się aż tutaj wejść. Domyślałam się, że przez okres tych dwóch miesięcy mogło tyle rzeczy się wydarzyć. No i nie myliłam się:) Prawie nadrobiłam już blogowe zaległości i wiem Dziewczyny, że nie próżnowałyście:) Niestety zaproszenie od Ciebie Liskaaa i od Ciebie Ags straciło ważność, więc bardzo Was proszę o wysłanie go jeszcze raz. Będę bardzo wdzięczna:) No i zaproszenie od AsiaAp i Life Is Beautiful też chętnie przyjmę. A co u mnie? Wszystko ok:) Dobrze nam się żyje tutaj i pracuje. Myśli o dziecku pojawiają się czasami, ale staram się nie zaprzątać sobie głowy niepotrzebnym rozmyślaniem. Nie mam na razie na to wpływu i decyzję, jakie będą kolejne kroki podejmę za kilka miesięcy. Ale bez wizyty w klinice pewnie się nie obejdzie, ale jak na razie jestem pozytywnie nastawiona i wierzę, że będzie dobrze:)
Przypomnij proszę swojego maila:)
OdpowiedzUsuńagnieszkahaw28@gmail.com:)
OdpowiedzUsuńNajważniejsze nastawienie :) Fajnie,że u Ciebie ok!
OdpowiedzUsuń:)
UsuńTo świetnie, że jesteś :) Podczytywałam Twojego bloga i co jakiś czas sprawdzałam, co u Ciebie nowego :) Niecierpliwie czekam na ciąg dalszy :)
OdpowiedzUsuńMiło mi, że zaglądasz tu czasem:)
UsuńJak ja Ci zazdroszczę tego pozytywnego nastawienia...
OdpowiedzUsuńJuż wszystkie etapy chyba w tej chorobie przeszłam. Teraz przyszedł czas na pogodzenie z tą chorobą i samą sobą. Będę się starać, żeby doczekać się tego bobasa, ale jeżeli okaże się to niemożliwe, to będę cieszyć się z tego co mam:)Tak jest zdecydowanie lepiej...
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń